Blog

Słów gra, czyli copywriting w grywalizacji

27.10.2017

R em tene, verba sequentur – trzymaj się tematu, a słowa same się znajdą. Tak w jednym ze swoich pism pouczał syna Katon Starszy, rzymski polityk i mówca żyjący ponad dwa tysiące lat temu. Wydaje się, że ta starożytna maksyma jest doskonałą, uniwersalną radą i przepisem na sukces dla współczesnego copywritera. Wystarczy nie oddalać się myślami od tematu, a reszta napisze się sama. Niestety, nie jest to takie proste, szczególnie, gdy tworzymy teksty na potrzeby projektów grywalizacyjnych.

Po pierwsze: znajomość tematu

Motoryzacja. Makarony. Bankowość i finanse. Obuwie sportowe. Czy copywriter musi być ekspertem w każdym temacie? Niekoniecznie. Czy musi być ciekawy absolutnie wszystkiego? Zdecydowanie tak. Przeczytanie briefu to tylko pierwszy krok w kierunku zrozumienia potrzeb klienta. Gdzie skierować dalsze kroki? W stronę fanpage’a klienta lub innych kanałów społecznościowych. Poznanie języka grupy docelowej oraz reakcji na akcje marketingowe Twojego klienta pomoże w określeniu kształtu koncepcji grywalizacyjnej. Podpowie też, w jakim klimacie powinny być utrzymane teksty, by angażowały i inspirowały odbiorców. Copywriter musi być nieustannie wyczulony na wszystkie bodźce, które potencjalnie mogą stać się inspiracją przy tworzeniu tekstów. Sky is the limit!


Po drugie: grać, grać, grać

Co robić, gdy chwilowo pomysły nie przychodzą do głowy z prędkością światła? Warto… zagrać! Powrót do ulubionych planszówek w domowym zaciszu czy gier komputerowych często sprawia, że następnego dnia w pracy znowu odczuwamy grywalizacyjne flow. Gry, nawet te najprostsze, są świetną inspiracją przy tworzeniu projektów wzmacniających zaangażowanie użytkowników. To kopalnia wiedzy na temat nowych mechanizmów, pomysłów na ciekawe historie, utrudnienia dla graczy czy po prostu możliwości wizualizacji punktów, poziomów, rankingów, itp.


Po trzecie: psychologia grywalizacji

Copywriter musi być świadomy na czym polega siła grywalizacji. Cel: osiągnięcie stanu flow. To balansowanie pomiędzy trudnością (nauką, wyzwaniem, rozwojem) a zabawą (odkrywaniem tajemnic, poznawaniem historii, radością z nagród). Podobnie jest z tworzeniem tekstów do zgrywalizowanych rozwiązań. Luźnych, zabawnych, lekkich, a jednocześnie niosących wartość merytoryczną i informacje wymagane przez klienta. Jak to pogodzić? Czasami nie jest łatwo, szczególnie w przypadku rozwiązań B2B.


Po czwarte: współpraca

Copywriter musi się świetnie komunikować się ze wszystkimi osobami biorącymi udział w projekcie. Najpierw jest etap koncepcyjny, w którym liczy się nie tylko dobry pomysł, ale także jego zgodność z założeniami biznesowymi, oczekiwaniami klienta oraz możliwościami technologicznymi. Kolejnym etapem są prace projektowe. Ten etap wymaga ścisłej współpracy copywritera z UX-em i grafikiem już na bardzo wczesnym etapie. Zostawianie copy na ostatni moment nie jest najlepszym pomysłem. Grafik otrzymując makiety z gotowymi tekstami jest w stanie lepiej wyobrazić sobie docelowy projekt i przygotować grafiki, które będą lepiej odzwierciedlały koncept.

 

 

Copywriter w projektach grywalizacyjnych to nie tylko osoba produkująca kolejne linijki tekstów. Multitasking, komunikatywność, lingwistyczne zdolności, znajomość gier i mechanik grywalizacyjnych, zainteresowanie nowymi technologiami – to podstawa. Jednak tworzenie koncepcji i tekstów, które dają możliwość wykazania się na wielu płaszczyznach jest zdecydowanie najbardziej satysfakcjonującą częścią pracy copywritera.

 

Aleksandra Dytkowska

Junior Copywriter

Z wykształcenia filolog klasyczny. Swoje lingwistyczne zainteresowania realizuje jako copywriter w SoInteractive. W pracach kreatywnych najbardziej lubi tworzyć koncepcje – za każdym razem to nowa dziedzina do odkrycia. W wolnym czasie dużo czyta, słucha rocka progresywnego i zgłębia tajniki kuchni francuskiej.

Zobacz również