Blog

O projektowaniu doświadczeń. UX w grywalizacji

18.10.2017

I nterfejs aplikacji jest jak żart. Jeśli musisz go tłumaczyć, to znaczy, że nie jest dość dobry. Dlatego świat bez projektantów UX byłby smutnym miejscem, a grywalizacja prawdopodobnie szybko minęłaby się z oczekiwaniami odbiorców. Przeczytajcie o wspólnym celu, jaki łączy twórców grywalizacji i UX designerów.

O co chodzi w grywalizacji?

Grywalizacja to stosowanie mechanik znanych z gier w kontekstach nie związanych z grami. To wykorzystywanie wiedzy o tym, co motywuje i angażuje graczy, aby zaszczepiać dawkę pozytywnych emocji w innych dziedzinach życia, często na polu zawodowym. Jaki cel przyświeca twórcom grywalizacji? Sceptycy powiedzieliby, że chodzi jedynie o podbicie słupków sprzedaży. W rzeczywistości podstawowym zadaniem grywalizacji jest zapewnienie jak najlepszych doświadczeń osobie zaangażowanej w interakcję; a w konsekwencji zbudowanie więzi z marką.

 

O co chodzi w UX?

UX design to projektowanie doświadczeń. W procesie powstawania produktu na horyzoncie specjalisty od UX są dwa kluczowe zadania: po pierwsze produkt ma pozwolić użytkownikowi spełnić zamierzone cele; po drugie interakcja z produktem ma dostarczyć użytkownikowi pozytywnych emocji. UX designer współpracuje przy tworzeniu koncepcji i planowaniu funkcjonalności. Odpowiada za architekturę informacji i nawigację w obrębie aplikacji czy portalu. Idąc tropem Steve’a Kruga, amerykańskiego konsultanta użyteczności, możemy powiedzieć, że zadaniem UX designera jest uchronić użytkownika przed myśleniem. Krug uważa, że osoba korzystająca ze strony internetowej powinna po prostu wiedzieć. Jeśli w jej głowie pojawiają się pytania i wątpliwości podczas interakcji z produktem, to znaczy, że nie jest on dość dobry.

 

UX na wagę flow

W procesie tworzenia grywalizacji UX-owa strona projektu jest szczególnie ważna. Dlaczego? Skupmy się na dwóch założeniach. Po pierwsze, grywalizacja jest dobrowolna. Niska użyteczność lub nieintuicyjna nawigacja może przekreślić sukces rozwiązania już na wstępie. Po drugie, grywalizacja ma dostarczać dawkę pozytywnych emocji uczestnikom – bez tego trudno o ich zaangażowanie.

Rola UX designera wiąże się także z wyzwaniem stojącym przed twórcami gier: jak stworzyć warunki idealne dla flow? Aby gracz czerpał przyjemność z interakcji, nie może błądzić. Panel logowania, profil użytkownika, ranking, minigry – to sporo widoków zwykle składających się na zgrywalizowaną aplikację. Projektant musi zadbać o to, aby każdy element był “pod ręką” użytkownika w odpowiednim miejscu i czasie. Żeby dowiedzieć się więcej o teori uskrzydlenia, przeczytajcie 4 kroki do flow.

 

Oczami użytkownika

Praca nad idealnym rozwiązaniem to seria iteracji. Właśnie dlatego nieodzownym narzędziem w procesie tworzenia grywalizacji są makiety, czyli prototypy aplikacji lub portalu. Oczywiście nie powstają one wedle widzimisię UX designera. Podstawą do ich stworzenia są informacje uzyskane od klienta lub samych od użytkowników podczas spotkań i warsztatów. Stanowią doskonałe narzędzie do komunikacji z klientem na wczesnym stadium prac. Pozwalają przynajmniej w zarysie spojrzeć na rozwiązanie oczami użytkownika. Trzeba pamiętać, że efektom wychodzącym spod ręki projektanta UX ciągle jeszcze daleko do końcowej wersji produktu. Makiety to nie grafiki. Ich zaletą jest właśnie prostota – są stosunkowo łatwo edytowalne, a design nie odwraca uwagi od ważnych aspektów związanych z UX.

 

Odpowiedzialność za dobry UX leży nie tylko na barkach UX designerach. Wymaga współpracy wszystkich działów biorących udział w projekcie. Tylko w ten sposób finalna wersja produktu spełni jednocześnie założenia biznesowe i będzie odpowiedzią na potrzeby odbiorców.



Dla dociekliwych:

1. Krug, S. (2006). Don't make me think!: A common sense approach to Web usability. Berkeley, Calif: New Riders Pub.

Hanna Kucwaj

PR Specialist

Absolwentka kognitywistyki na UJ. W ramach swojej dziedziny interesuje się zwłaszcza neuropsychologią społeczną oraz zagadnieniami z zakresu rozumowania, podejmowania decyzji, motywacji. Od zawsze uwielbia rywalizować, a od jakiegoś czasu także grywalizować. Lubi koty, a koty lubią ją (dziwne, ale prawdziwe).

Zobacz również