Blog

Bawiąc uczyć, czyli grywalizacja w procesie edukacji pracowników

10.08.2017

W prowadzenie nowego produktu to nie lada wyzwanie. Plan działań marketingu i sprzedaży opracowany, strategia promocji przygotowana, wszystko dopięte na ostatni guzik… Coś jednak idzie nie tak. Dlaczego produkt nie przynosi zysku? Gdzie popełniono błąd? Często odpowiedź jest na wyciągnięcie ręki – sprzedawcy i przedstawiciele handlowi nie znają zalet produktu, dlatego nie potrafią go sprzedać. Jak można temu zapobiec?

Grywalizacja w procesie edukowania pracowników zdobywa coraz większą popularność. Wykorzystanie elementów gry i zabawy pozwala nie tylko nauczyć czegoś pożytecznego, ale przede wszystkim robi to w sposób przyjemny i angażujący. Zdaniem Gabe’a Zichermanna, jednego z guru grywalizacji, osoby, dla których praca jest frajdą, chętniej przyswajają wiedzę i zdobywają nowe umiejętności. Udowodnił, że może ona zwiększyć skuteczność edukacji pracowników nawet o 40%.

Wprowadzenie nowej linii produktów wymaga od pracowników sporego zaangażowania w proces zdobywania wiedzy, a przynajmniej odrobiny chęci do przyswojenia dodatkowych informacji. Jak zrobić to szybko, bezboleśnie i z korzyścią dla wszystkich? Przyjrzyjmy się kilku grywalizacyjnym elementom, po które chętnie sięgamy w naszych projektach.


Opowiedz mi historię

Jesteś w stanie przypomnieć sobie anegdotę z lat młodzieńczych z jej najdrobniejszymi szczegółami, ale jeśli ktoś zapytałby o naukowe wywody, o których ostatnio przeczytałeś, masz w głowie pustkę? Z pomocą przychodzi storytelling. Nie tylko pozwala na łatwiejsze zapamiętanie danego materiału, ale także odwołuje się do emocji i zaangażowania odbiorcy. Poznając kolejne punkty na mapie, odkrywasz cechy charakterystyczne nowego produktu. Interesująca historia i zdobywanie wiedzy? W to mi graj!

 

Zagraj w to jeszcze raz

Puzzle odkrywające nowy design znanego już produktu? Krzyżówka z wykorzystaniem nazw najnowszych propozycji firmy? Usuwanie z ekranu rzeczy, które już nie znajdują się w ofercie? Wszystko to brzmi jak dobra zabawa. Pracownik jest też w stanie łatwiej zapamiętać nowinki wprowadzone przez firmę do sprzedaży. Minigry sprawdzają się na obu tych polach wręcz idealnie. Możliwość poprawy swojego wyniku, żeby wspiąć się wyżej w rankingu, podkręca rywalizację między uczestnikami. Jednocześnie sprawia, że informacje przekazywane w ramach gry, są lepiej zapamiętywane przez pracowników.

 

Wyzywam cię na pojedynek

Odpowiedzialnie zaprojektowana grywalizacja gwarantuje zdrową rywalizację, która korzystnie wpływa na zaangażowanie pracowników i ich motywację. Idealnym przykładem takiego działania są duele, czyli pojedynki użytkowników w ramach grywalizacji. Kto zdobędzie więcej punktów w quizie wiedzowym o nowych produktach? Kto szybciej przejdzie minigrę i dowie się, o jaki produkt chodzi? Kto pierwszy odkryje hasło w krzyżówce tygodnia? Zasady są proste, a ile przy tym zabawy! Współzawodnictwo zwiększa chęć uczestnictwa w pojedynkach, dlaczego więc z tego nie skorzystać?

 

A w tym tygodniu...

Tydzień włoski, tydzień sportowy, tydzień motoryzacyjny – to nie nazwy promocji w supermarketach, tylko pomysły na ubarwienie grywalizacji. Każda historia i gra wciąga, ale czasami trzeba wrzucić do niej coś nowego. Tygodniowe wyzwania, wplecione w wybrany storytelling, są szansą na wzbudzenie nowych emocji wśród pracowników. Quizy tematyczne, przeniesienie niektórych aktywności na offline lub pojedynki w nowej scenerii pomagają zwiększyć ich zaangażowanie. Nieograniczone możliwości i wyobraźnia nie pozwolą na nudę w miejscu pracy.


Każde z tych rozwiązań zaskakuje i niesie ogromne pokłady kreatywności, a jednocześnie posiada w sobie sporą wartość edukacyjną. Nauka i zabawa bardzo często szły ze sobą w parze, zwłaszcza w czasach spędzonych w szkole. Bardzo więc cieszy powrót do tego typu praktyk w dojrzalszym, bardziej profesjonalnym życiu. W końcu nikt nie chce być za stary na zabawę, prawda?

Natalia Chronowska

Junior Game Content Specialist

Absolwentka filmoznawstwa i dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Gdy akurat czegoś nie ogląda to pisze, a gdy nie pisze to dużo opowiada. W grywalizacji najbardziej podoba jej się kreowanie nowych światów i historii. Uwielbia grać w gry, głównie przygodowe. Potrafi godzinami opowiadać o nowych serialach, komiksach i filmach, ale chętnie też udzieli odpowiedzi na pytanie “czy pingwiny mają kolana”.

Zobacz również