Blog

Akcja: odpowiedzialna grywalizacja

20.06.2017

C zym jest GSR? Chcąc wytłumaczyć to pojęcie, należy zacząć od źródła, czyli społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR). Grywalizacja, tak jak i inne działania strategiczne organizacji, ma wpływ na pracowników, klientów, a nawet okolicznych mieszkańców. CSR to element zarządzania firmą i może dotyczyć wszelkich obszarów biznesu: od papieru z recyclingu w drukarce, przez klauzule antydyskryminacyjne w umowach, aż po “hygge kuchnię” dla pracowników. CSR minimalizuje negatywne działania firmy i wzmacnia te dobre.

Gdyby wszystkim przedsiębiorstwom przyświecały założenia tej koncepcji, to świat nie miałby problemu z nieracjonalnym wykorzystywaniem źródeł energii, zanieczyszczeniami, zatrudnianiem dzieci w fabrykach czy mobbingiem w miejscach pracy. Brzmi obiecująco, prawda?

Firmy coraz częściej prowadzą swoje działania w oparciu o ideę CSR-u, co pozytywnie wpływa na wizerunek marki. Jednak główne założenia mówią, że nie może to być tylko zabieg PR-owy. Jeśli przyczyny wprowadzenia takich działań wynikają z altruizmu, to mamy do czynienia z prawdziwą rzadkością: czystym CSR-em.

Wróćmy jednak do sedna. W momencie zatrudnienia pierwszych millenialsów (z objawami  chronicznego braku zaangażowania ;)), w biznesie wzrosło zainteresowanie grywalizacją. Techniki motywacyjne oparte na mechanikach gier są wciągające i skuteczne, więc padło pytanie – jak projektować je zgodnie z etyką? Tak powstał GSR. Rozłóżmy go na czynniki pierwsze.

G jak grywalizacja

Grywalizacja jest potężnym narzędziem (o tym, co można zdziałać przy jej pomocy, przeczytacie w poprzednich wpisach) i należy go używać odpowiedzialnie. Rozwaga w tej kwestii polega w dużej mierze na właściwym planowaniu, przewidywaniu skutków i potencjalnych zagrożeń.

Projekty, które przygotowujemy, mają usprawniać procesy i przynosić zyski. Może to być wprowadzenie i promocja nowej linii produktów, zwiększenie zaangażowania albo edukacja pracowników. Przemyślany projekt grywalizacyjny ułatwia pracę zatrudnionym, oszczędza ich czas, poprawia morale i tym samym przynosi realne korzyści firmie.

 

S jak społeczność

Projektując grywalizację, zawsze zaczynamy od pytania “dla kogo?”. Pracownicy czy pracodawcy, rodzice czy dzieci, sprzedawcy, mieszkańcy, studenci… Rozpoczynając od prac badawczych i dogłębnej analizy person, mamy szansę zaprojektować rozwiązanie, które będzie wartościowe dla jego odbiorców.

Gdy już zrozumiemy, co motywuje naszych użytkowników, możemy to wykorzystać w wybranym celu. Na przykład w edukacji. Wiemy, jak trudno się zmotywować do nauki specjalistycznej nomenklatury, albo jak ciężko przychodzi wypracowanie zdrowych nawyków w życiu codziennym. Kluczem do serca potencjalnego odbiorcy może być spersonalizowany storytelling, motywujące notyfikacje, ranking albo nagrody (czy jest tu ktoś, kto nie lubi nagród?).

Osobowości jest około siedmiu miliardów, więc najlepsza zabawa (i największa odpowiedzialność) tkwi w tym, żeby nie uśredniać, a szukać optymalnych i przyjaznych rozwiązań.

 

R jak racjonalność

Nie chodzi tylko o rentowność i potencjał działań biznesowych. Chodzi o planowanie strategiczne przy uwzględnieniu możliwości oraz optymalne ich wykorzystanie. To oczywiste, że przedsiębiorcy zależy na maksymalnym wykorzystaniu zasobów. W tym punkcie musimy się zatrzymać i zastanowić. Jedyne zasoby, które można zaangażować w grywalizację to ludzie. Każdy z nas, jako pracownik, wie, że nie zawsze może i chce “dać z siebie wszystko”. Mamy życie prywatne, zobowiązania, potrzeby. Zaspokojenie w tych obszarach warunkuje zaangażowanie i niweluje ryzyko wypalenia. A czy nie o to chodzi w odpowiedzialnym biznesie?


GSR i CSR to nauka dla działań strategicznych: wypracowywanie zdrowych nawyków i minimalizowanie ryzyk to większy zysk, ale rozłożony w czasie. Za to nagrodą dla cierpliwych jest budowanie wizerunku godnego zaufania pracodawcy i odpowiedzialnej społecznie marki.

Aleksandra Sasińska

Copywriter

Słucha, czyta, opowiada i pisze historie. Wie jak zaangażować i zmotywować słowem. Projekty grywalizacyjne przekłada puszystymi warstwami storytellingu, dobranymi do preferencji grupy docelowej. Pisanie tekstów pozwala jej codziennie poszerzać horyzonty. A sięgają daleko – od ambient marketingu przez muzykę elektroniczną aż po zielarstwo.

Zobacz również